KLUB MUZYCZNY DEKOMPRESJA(ZMIANA ADRESU) - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Tiger
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-12-13 17:49:00 napisał:
Tak wiem Bieniu o czym mowisz. No przeciez ja tez przez to przyechodzilem. Te stale prsobyt czy mozemy przelozyc termin zaplaty za prace... z Myslovitz i O.N.A tez tak bylo... tyle ze Chylinska nei dala sie zrobic w lewo. A Rojek z Myslovitz powiedzial ze juz wiecej do tej nory nieu przyjedzie. Na takim naglosnieniu to mozna kupe zrobic. I przede wszystkim trzeba zmienic dwoch rzadzacych tym Burdelem. To jest katarsofa co oni tam wyrabiaja.Wczesniej ten lokal jakos istnial. a teraz co sie porobilo, no szok.. i do tego od nowej bramki mozesz zarobic po pysku>< Jak siegam pamiecia wstecz to za naszych czasow tak nei bylo. Byly jakeis tam szamotaniny no ale nie az tak.
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Marcin77
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-12-13 17:28:08 napisał:
Co za k******o. To jest c*****ia a nie lokal. Dekomplexja to tak.. kiedy tam wchodzisz mozesz popasc w komplexy. Bylismy tam jakis czas temu bo chcielismy pogadac z szefami o imprezie. Nasz qumpel mial urodzinyi chielismy mu zrobic prezent i zorganozowac imprezke. Okazalo sie w jeden dzien nie bylo tych ludzi w drugi takze .. az w koncu kiedy laskawie zadzwonilismy byli w piatek kiedy byla ta mordownia. Mowa o Slawku i mariuszu, bo to oni kreca tym lokalem. Ale widac musza sie jeszcze duzo uczyc, bo jak na arzie to oni sa nieopowoadzialni aby cos takiego prowadzic. Rozmawiaj z nami ze za wynajecie lokalu jest 1400zl. okej. a my pytamy co jest w tej cenie. A jeden z nich ( chyba Slawek ) stwierdzil ze nic, bo czego sie spodziewacie... takei sa ceny i tyle. Drugi z nich powiedzial nam pozniej ze mozemy wneisc swoj alkol. Dupa kwaśna, pozniej zmienil zdanie i powiedzial ze bedzie nam zabeirany. No szkoda ze nie mieslimy dyktafonu zeby to nagrac.Wtedy wssystko bylo jasne. A co do jednej z recenzji to prawda ta knajpa to szmira i tyle,a w kiblu to prawda ze sa drugi.. az starch wchodzic... strzykawki na ziemi. Ludzie odradzam Wam ten lokal. W dodatku w poniedzialki prowadzi im program Geju w radia parada. Pan Klatt. Kto wie byc moze we wspolpracy z włąscicielami. W kazdym razie ludzie olejcie takei interesy i zalatwnie imprez w Tej szmirze!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Kasia P
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-12-13 17:16:08 napisał:
Tragedia. Tak mozna by opisac to coś co miesci sie przy ul. Krzemienickiej 2. To trudno nazwac lokalem, a poza tym jak ci mozni tego CZEGOŚ maja czelnosc brac od tych biendych ludzi 6 zeta. No dobrze ale do sedna; ostatnio bylismy am ze znajomymi ( byly urodziny qumpeli ) i mielismy nadzieje ze sie dobrze zabawimy. Fakt iz mieszkamy na retkini spowodowal iz wpadlismy wlasnei tam, nie chcilismy jechac do miasta. Okazalo sie ze jzu przy wejsciu ochrona poczula cos do znaszego znajomego, oczywiscie myslelismy ze nasz znajomy cos zawinil, a to sie okazalo ze poan z ochrony mial zly dzien i niestety odbilo sie to na .. koledze. ale nic wchodzimy do srodka a tam istna siekira, pelno dymu, kurzu - jednym slowem totalny burdel, przez chwile mieslismy wraznie ze jestesmy wjakims burdelu. Ale nic pytamy gdzie szatnmia, po czym ( okazalo sie ze to byl jeden z zarzadzajacych albo wlascieli ) Pan SŁAWEK stwierdzil ze on nie wie a poza tym musimy sobie radzic. Dodatkowo byl tak nawalony ze chyab nie wie co mówil ale to jzu szczegoł. Okazalo sie ze szatnia byla.. na koncu tego dramatycznego lokalu. Uprzejmosc tego goscia w szatni spowodowala ze zapomnielismy o tym zlym incydencie:) Natychmiast po rozplaszczeniu nasze qumpele uderzyly na parkiet bo powiem wam ze muza w Dekompresji jest za*****a... Lokal do dupy ale muza calkiem, calkiem.. gral wtedy Dj Robert - taki niski łysy koles.. wydal sie bardzo sympatyczny,. o co bymsmy nie poprosili to mial. Nawet nei wzial kasy za dedykacje.. no szok to jzu sie teraz nie zdarza.. kolejnym plusem wydaje sie byc tam obsluga.. na serio, za barem bardzo spoko ludzie, dwie sympatyczne laski i 2 kolesi. Bezproblemowi ludzie!Ale ogolnie powiem wam ze chyba juz tam nei przyjdziemy, bo niby po co zeby natknac sie na nieuprzejmosc wlascicieli i zeby natknac sie na bojke i dostac w zeby za nic.Pod koniec wywiazal sie bojka, nasza kumpela malo brakowalo a by dostala.. tylko dlategoi ze stala na linii ognia...Generalnie ludzie odradzam WAM ten lokal nawet jesli mieszkacie na Krzemienieckiej, szkoda waszego czasu.. lepiej jechac do miasta, bezpieczniej, taniej i wygodniej. Lura i tyle. Juz nei wspomnmy od DRUGACH W KOBLU.. AZ STARCH WCHODZIC DO W-C I SIE ZALATWIAC!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
NoMad
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-12-12 21:49:46 napisał:
Jakie tam niby motorki można obejrzeć w Deko w środy??? Same stare gruchoty... No ale nie obrażam kolegów "Harleyowców po polsku" ;-) A tak apropos knajpy, to da sie przeżyć ale tylko wtedy kiedy jest tam koncert jakiś. Tak na co dzień to Deko jest nie do zgryzienia na trzeĽwo a to z powodu dziwacznych klimatów (co dzień coś innego i nie wiadomo co kiedy zanim sie nie przyjdzie), niefajnych gości "z osiedla", nieprzystępnej obsługi... no to chyba tyle minusów. Na plus przemawia cena pyfka oraz to że mimo wszystko to jest najbardziej rockowy klub w łodzi... Aż się łezka kręci na wspomnienie starego dobrego Riff-Raffu... Wnioski: Zapraszam wszystkich ludzi którzy chcą otworzyć w Łodzi jakiś pożądny rockowo-metalowy klub!!!
Narazie
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
czary
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-07-23 03:12:59 napisał:
ilekroć wpadam do Łodzi odwiedzam Dekompresje... leży blisko stacji to jej niezaprzeczalny plus;) muzyka... świetna, lecz czasami naprawdę głośna... minus? ;) polecam blue curacao z sokiem pomarańczowym i czymś wzmacniającym;) Lokal z prawdziwym klimatem...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
to ja
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-05-24 23:50:48 napisał:
A więc jeśli chodzi o Deko to pojawiam się tam tylko w środy ze znajomymi na motocyklach i wtedy jest cool,w inne dni jest mało bezpiecznie bo przychodzi chołota-szczególmie na dyskoteki,a obsługę włącznie z ochroną chyba wykopali spod ziemi,albo wyciągnęli z pierdla-pozdrawiam serdecznie.Poza tym,że dostaniesz tam wpierd..nawet jesli jestes laską to jest tanie dobre piweczko i dużo innych dobrych rzeczy.Przede wszystkim dużo m-ca gdzie mozesz wstawic swoją maszynę.To nie tylko moja opinia,ale wielu ludzi którzy jednak tam przychodzą w końcu to jedyny taki pub w Łodzi.Zapraszam w środę bo można pooglądać na prawdę ciekawe motorki.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.