ROLLING STONE ENGLISH PUB - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
leeloo
(użytkownik niezarejestrowany)
2012-03-31 17:09:04 napisał:
skoro tyle jest zlych opini o tym lokalu to czas, aby szef tego lokalu pomyslal o tym, by wiecej klientow mial, bo po co ma na tym stracic?
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
CoJaPacze
(użytkownik niezarejestrowany)
2012-01-07 11:17:12 napisał:
Sylwester 2011/12 w tym klubie okazał sie kompletnym nieporozumieniem! Lubiane i często odwiedzane przeze mnie miejsce spadło obecnie na sam koniec w moim rankingu.
Rolling Stone było kompletnie nieprzygotowane na organizację takiej imprezy. W zamian za dobrą zabawę, na która byliśmy nastawieni, otrzymaliśmy:
1. kłopoty ze sprzętem, najpierw muzyka leciała bardzo cicho, a potem zupełnie spalił się wzmacniacz i nastała kompletna cisza!
2. Jeżeli już w ogóle coś leciało to była to muzyka zupełnie przypadkowa i niezgodna z obietnicami, puszczana była z laptopa przez dziewczynę, która na zmianę obługiwała bar i wojowała z niesprawnym sprzętem
3. zamiast dobrze sie bawic, musielismy wykłócać się o to, by nasze wczesniejszcze ustalenia z managerką były egzekwowane (chodziło głownie o alkohol, który był dostarczony niezgodnie z zamówieniem i po innych cenach).
No naprawdę wielka szkoda, bo byłam nastawiona na miłe spędzenie tej wyjątkowej nocy. Rolling Stone niestety zawiódł na całej linii. Gdyby nie wspaniali ludzie, z którymi tam byłam - nie byłoby czego wspominać. Nie polecam nikomu większych imprez w tym lokalu. Wstyd dla organizatorów!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
poldek
(użytkownik niezarejestrowany)
2012-01-06 17:23:07 napisał:
sylwester w tym klubie totalne dno. BRAK muzyki, brak obiecanych rzeczy w cenie wejsciowek, na zamowione frytki czekalo sie 25 min, 1 os obslugujaca caly lokal, ktora na dodatek nic nie wiedziala. mam nadzieje, ze pazernosc wlasciciela sie zemsci.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
d1g
(użytkownik niezarejestrowany)
2012-01-01 16:12:41 napisał:
Lokal beznadziejny. Sylwester, gdyby nie ludzie (znajomi), również byłby beznadziejny, a organizacja ze stronu klubu była fatalna. Brak obiecanych wcześniej lampki szampana lub też zupełny brak muzyki (puszczana z laptopa, na parkiecie NIESŁYSZALNA!!!). Poza tym co chwila ktoś podchodził i zmieniał piosenkę, tragedia.
Wytapetowana kelnerka, która nie zna cen (frytki + paluszki serowe 21zł, potem 16zł, a potem musiała szukać w karcie, że jednak 15zł). Nie polecam i stanowczo odradzam.
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
blablabla
(użytkownik niezarejestrowany)
2008-01-28 21:04:44 napisał:
Generalnie lokal bardzo przyjemny.Pozostaje jedna mała kwestia do zmiany.Barmanka mogłaby zajmować się bardziej obsługą klientów a nie plotkowaniem z koleżanką za barem...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
hellriser
(użytkownik niezarejestrowany)
2008-01-01 17:37:13 napisał:
Spędziliśmy tam Sylwestra. Ogólnie klimat fajny, nie brakowało jedzenia ani picia (no limit jeżeli chodzi o wszelkie napoje) tylko szkoda, że "DJ" puszaczał kijową muzykę i musiałem mu często tłumaczyć co ma puścić, żeby ludzie zapełnili parkiet. A wiadomo, że oprócz dobrego towarzystwa, dobra muzyka jest podstawą udanej imprezy.
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Kristov
(użytkownik niezarejestrowany)
2007-09-08 12:06:25 napisał:
Lokal ma swój klimat, na co składa się jego wielkość i ciekawy, przemyślany wystrój. Ceny dość wysokie - co ciekawe zwłaszcza piw polskich marek, piwa brytyjskie po cenach z lokali brytyjskich. Nieaktualne menu (wypadałoby wydrukować nowe). W karcie alkoholi jest do wyboru Beamish Stout (m.in. dlatego wybraliśmy się ze znajomą do Rolling Stone'a) ale napić się go tu nie można, gdyż rzekomo marka jest wycofana ze sprzedaży w Europie i Beamish'a można kupić tylko w Irlandii. Sprawdziłem, że jak najbardziej jest do kupienia zarówno w UK, USA jak i w Europie, m.in. w Estonii a Polska jest objęta obszarem 'development area' producenta (ściemnianie klienta czy brak wiedzy?). Generalnie bawiliśmy się nieźle do momentu gdy przyszło do płatności (która zajęła około pół godziny). Lokal co prawda akceptuje karty płatnicze (min. 30 zł) ale nikt za barem nie potrafił porządnie poradzić sobie z obsługą terminala (m.in. z założeniem rolki do wydruku potwierdzenia), poza tym szwankowała autoryzacja i gdy przyszło dzwonić do PolCardu celem jej potwierdzenia, szef klubu zdawał się być pod niemałym wpływem alkoholu, co raczej dobrze o menadżerze nie świadczy... Dodzwonić się i załatwić sprawę udało się znajomej, co moim zdaniem skompromitowało obsługę. Przyjęliśmy sytuację "na miękko" ale pewien niesmak pozostał, bo lokal istnieje nie od wczoraj i opinie o bystrej i profejsonalnej obsłudze są chyba na wyrost (może ci ludzie zmienili pub w brytyjskim klimacie na faktycznie brytyjskie puby na wyspach...)
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.