KLUB ŁÓDŹ KALISKA - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
ewka
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-11-02 18:15:28 napisał:
klub całkiem spoko!piwko trochę drogie i małe stoliki, no i muzyka jakaś zjebana a takto ok
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
ppp
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-07-25 00:09:42 napisał:
To naprawdę wspaniałe miejsce .Spędziłam tu kawałek swojego życia !To taki Łódzki trójkąt Bermudzki - jak się raz tam wdepnie , to ....!Całuski dla całego szefostwa ,Nocusia ,Bubusia no i oczywiście Łysego
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
AP
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-05-12 21:43:47 napisał:
Lokal polecam chociaz ze wzgledu na oryginalny wystroj i wiszacy ogrodek :)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Tomasz
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-04-25 05:46:23 napisał:
Prawdopodobnie jeden z najprzyjazniejszych czlowiekowi pubow w miescie. Ciesze sie, że wkrótce znowu tam będę. Czy zwróciliście uwagę na barmanów: drobną wysoką blondynkę w dłuższych włosach i tęgiego szatyna o spojrzeniu "spodełba"? Przyjrzyjcie się im w chwili bezczynności: to para.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
nacz
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-03-05 00:31:53 napisał:
>Powiem tak: jak mam sie komuś pochwalić moim miastem, to zabieram go do Kaliskiej. Bo jest piękna. Niepowtarzalna. Cechy:
>Wystrój - to jest numero uno i znak szczególny lokalu - ale po takiej bandzie awangardowców jak grupa ŁódĽ Kaliska nie można się spodziewać tuzinkowości przecież. Nie wiem, kto dokladnie projektował topografię i dekoracje, ale to majstersztyk.
>Muzyka - de gustibus non est disputandum, ja sobie chwalę. Dicho tu nie grają.
>Towarzystwo - o tym już pisano przede mną, i zgadzam się, że dresów tu nie ma. Przeważają "koszulaści" studenci i "niekiczowate" studentki. Co do szpanerstwa - mi tam zwisa, czy koles obok chce być bardziej "artystyczny" i "bywały" niż mu Bozia daje. Zawsze znajdzie się ktoś do pogadania. Częściej niż gdzie indziej usłyszeć można zagramaniczne języki - widac nie tylko ja lubie sie chwalic Kaliską przed znajomymi z zewnątrz. Wyjątki od reguły: Raz widziałem skejta z deską pod pachą. Raz widziałem cały kondukt jakieś wycieczki biznesowej. Raz widziałem faceta w samej skórzanej kamizelce (plus spodnie, rzecz jasna;)).
>Obsługa - nie zaprzyjaĽniałem się. Poszczerzyłem raz zeby do uroczej barmanki. Serwują szybko i sprawnie - to ważne, bo czasem gdzie indziej mozna sie zestarzeć czekając na piwo w trzyosobowej kolejce.
>Bar - bary są dwa. Asortymentem się chyba nie różnią. Piwo chyba najdroższe w mieście, ale mało wody leją. Drinki w standardowych cenach.
>Wygoda - cholernie małe stoliki, cholernie rozległe krzesła. Jak sobie nie zajmiesz kanapy, to o posiadówie w 5+ osób nie ma co marzyć.
Muzyka mogłaby być o parę tonów cichsza. Utrudnia rozmowę.
To tyle moich wynurzeń. Bottom line: POLECAM.
-nacz-
Pozdrawiam elitarną agę i jej awangardową pisownię.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Igor
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-01-21 20:58:44 napisał:
Najbardziej zajebisty Pub Łodzi... muza nie komercyjna, fajni ludzie (zero żulerstwa i dresiarstwa itp.)..alkohol calkiem tani i piwo bez wody...chyba ;) wystrój imponujący...polecam wszystkim "indywidualnością".. nara.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Jummi
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-01-05 14:23:54 napisał:
ŁódĽ Kaliska
Przychodzisz tu po raz pierwsz i już po przekroczeniu progu uderz Cię nietypowy wystrój wnętrza lecz nie jest to pierwsza niespodzianka - każde miejsce różni się od innych, fotografie artystyczne na każdym kroku (jednych rażą innych zadziwiają). Kolejna sprawa to muzyka muzyka dla której niektóży nie pójdą gdzie indziej tylko właśnie do Kaliskiej. Dla niektórych atmosfera tam panująca wydaje się trochę przytłaczająca ponieważ pozostali ludzie siedzący w grupkach szemżą miendzy sobą od czasu do czasu pokrzykując lub wybuchając śmiechem wydają się niedopuszczać innych do swojego grona. Najbezpieczniejszym miejscem dla świeżej osoby jest barek. Z czasem jednak człowiek się przywiązuje się do tego miejsca, nawiązuje kontakt z barmanami. Poznaje nowych ludzi któży jeżeli już chodzą do Kaliskiej to chodzą i bywają tam często. Czy to tuż po południu na kawę się odprężyć przy papierosku czy też podczas tygodnia wieczorem na spotkanie z kimś. Kulminacją tygodnia staje się sobota (czasami piątek) wtedy to przychodzą wszystcy. Pamiętać trzeba jednak że w weekendy wieczorem występuje pewne zjawisko tak zwana "zmiana" (osobiste spostrzeżenie) zjawisko to polega na tym że przed 22 zwala się liceum (czyli przeważają licealiści) a po 22 schodzą się studęci i starsi.
To tyle co mam do powiedzenia. Warto tam zaglądnąć
( myślisz: "fajny pub na piotrkowskiej"
mówisz : "ŁódĽ Kaliska" )
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.